Aktualności

31.05.2012 - 13:55 Autor: Jacek Gorny

WIOSNA 2012

Witajcie! 

Czas na raport wiosenny. Wcześniej niestety nie było na to czasu... Ostatnie dwa miesiące byliśmy codziennie na wodzie, uganiając się za pstrągami i szczupakami. Dbaliśmy o to, aby nasi Goście wyjechali w pełni zadowoleni. Sądząc po mailach, jakie otrzymaliśmy udało nam się to w pełni zrealizować! Piękne szczupaki, wielkie pstrągi potokowe były łowione przez wszystkich naszych Klientów. Zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie, po wzroście temperatury wody były bardzo dobre. Przedłużające się tarło szczupaka i co się z tym wiąże, trudności w jego złowieniu, wymagało od przewodników maksymalnego zaangażowania. Lata intensywne pracy nie poszły jednak na marne i konsekwencja w poczynaniach doprowadziła do bardzo dobrego wyniku! To co zobaczycie poniżej jest dowodem na to, że wybierając naszą firmę, możecie być w 100% pewni, że to dobry wybór!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wiosny. Najpierw szczupaki - na pierwszej fotce największa ryba 123cm (16.10kg)! Najciekawsze jest to, że ryba została złowiona ponownie przez  naszego Klienta po kilku dniach! W tym czasie zdążyła odbyć tarło i jej waga spadła do 14,5kg. Jest to kolejny dowód na to, że używając wszystkich niezbędnych rzeczy do bezpiecznego obchodzenia się z rybą (mata, gumowane podbieraki itp.) one szybko wracają do dobrej kondycji. Cieszy nas to bardzo, ponieważ każda duża ryba to "Pomnik Przyrody" i należy uczynić wszystko aby bezpiecznie wróciła do wody!

Największa ryba tej wiosny: 123cm!
Złowiona ponownie...



Mata i gumowany podbierak - podstawa!


























Wiele ryb złowiliśmy muchówką...



W tle podbieranie szczupaka 102cm





























Teraz czas na pstrągi. Ryb złowiliśmy bardzo dużo. Tylko jeden z naszych Gości nie złowił wielkiego potokowca, śmiało możemy jednak uznać to za przypadek!  Reszta naszych Klientów dumnie pozowała do fotografii z rybą jaką trudno złowić gdzie indziej. Jeśli tylko warunki pogodowe pozwalają nam dopłynąć w odpowiednie miejsca to sukces jest niemal pewny!

Pierwsze dwa zdjęcia to ta sama ryba złowiona w odstępie czterech dni! Najpierw przez Klienta z Czech, a następnie przez Gościa z Polski. Coraz częściej łowimy te same ryby i widać, że podążanie tą ścieżką (maksymalna troska o rybę) jest właściwe. Piszę o tym nie bez przyczyny, niedawno pewien Walijczyk złowił wspaniałego pstrąga i zabił rybę ponieważ chciał się nią pochwalić. Mieliśmy okazję niestety widzieć te zwłoki na "żywo" Pstrąg o długości blisko metra i wadzę prawie 11kg! Ta ryba powinna pływać dalej w wodzie, i być może złowiłby ją ktoś z Was...  Teraz już nikt jej nie złowi... Poniżej zdjęcia z naszych wypraw, wszystkie w świetnej kondycji wróciły do wody i zapewne jeszcze nie raz się z nimi spotkamy:)))

 

 

Na koniec deser. Dwa pstrągi złowione w jednym czasie. To nie pierwsza taka historia na naszych łodziach. Tym razem ryby miały 84cm i 77cm. Większa wzięła standardowo -podczas trollingu,  mniejsza podczas zwijania drugiej wędki w czasie holu, czyli można powiedzieć, na spinning ;-)

Jacek Gorny

Do góry