Aktualności

18.10.2013 - 14:40 Autor: Jacek Gorny

SPINNIGOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA - MAMY MEDAL!!!

6 Spinningowe Mistrzostwa Świata w łowieniu drapieżników z łodzi za nami! Z radością pragnę poinformować, że wraz z Tomkiem Kurmanem zdobyliśmy na tych zawodach indywidualny brązowy medal. Jest to wspaniały sukces, walczyliśmy z najlepszymi na świecie i daliśmy radę. Zawody odbywały sie na terenie Irlandii Północnej, na rzece i fragmencie jeziora Erne. W zawodach brało udział 28 zespołów. Nie było sektorów więc każdego dnia walczyliśmy z wszystkimi zawodnikami.  Łącznie łowiliśmy dwa dni po 6 godzin. Pierwszego dnia niestety  popełniliśmy błąd taktyczny, który kosztował nas złoty medal. Mieliśmy znalezione miejsce w którym od czasu do czasu pojawiało się wielkie stado okoni, kiedy wpływały można było złowić ich 200-300 sztuk. Poprzednim razem gdy tam łowiliśmy, stado pojawiło się kilkukrotnie. Niestety tego dnia się nie pojawiły, straciliśmy sporo czasu łudząc się, że jednak podejdą, ale tak się nie stało. Wdrożyliśmy więc plan B w życie, co oznaczało łowienie szczupaków. Zostało nam już niewiele czasu do końca tury, więc postanowiliśmy jak najwięcej łowić, jednocześnie nie tracić czasu na zmianę łowisk. Do końca tury zostało 1,5 godz. więc skupiliśmy się na jednym miejscu, które dało nam 3 szczupaki  (71cm, 79cm, 97cm) Do tego mieliśmy wcześniej złowione okonie ( 10 sztuk) Na 5 minut przed końcem tury zaciąłem kolejnego szczupaka, który miał około 60cm, ryba wypięła się podczas podbierania :-( Tego dnia zajęliśmy dopiero 9 pozycje, gdyby ostatni szczupak wylądował w podbieraku bylibyśmy na 5 miejscu co z wynikiem z dnia drugiego dawało nam łącznie 6 punktów i bezapelacyjne zwycięstwo w całych Mistrzostwach. Niestety brakło nam szczęścia... Drugiego dnia nie popełnialiśmy błędów taktycznych, łowiliśmy zrelaksowani, wiedzieliśmy co robić i byliśmy jak dwa roboty, które nic nie mogło zatrzymać. Efektem było 8 szczupaków i 4 okonie, zapewniło nam to zwycięstwo tego dnia nad wszystkimi drużynami i jak już wspomniałem wcześniej, zajęcie ostatecznie trzeciej pozycji indywidualnie.

 

Oboje z Tomkiem jesteśmy zadowoleni z naszego wyniku, mimo, że złoto było naprawdę blisko. Najbardziej cieszy nas to, że nie brakło nam umiejętności wędkarskich. Łowiliśmy ryby w miejscach gdzie stały inne łódki i nie potrafiły sprowokować szczupaka. Brakło troszkę szczęścia i obycia na tego typu imprezach. Nie mamy tak dużego doświadczenia zawodniczego jak pozostali uczestnicy Mistrzostw, zajmujemy się przewodnictwem wędkarskim, a zawody to tylko sprawdzian naszych możliwości. Myślę, że zdaliśmy egzamin... Za rok walczymy ponownie!

Dziekujemy sponsorom:

Firmie Dragon  www.firmadragon.pl  która wyposażyła nas w przynety, dzięki którym zdobyliśmy medal.

Firmie  Jerkbaitmania   http://www.jerkbaitmania.co.uk/   która wyposażyła nas w ubrania i przynęty dzięki którym zdobyliśmy medal.

Nasz sukces dedykuję człowiekowi, bez którego nigdy nie osiągnąłbym takiego poziomu wędkarskiego. Wędkarzowi,  który nauczył mnie najważniejszej rzeczy w wędkarstwie, chodzi o dążenie do perfekcji, zarówno w przynętach, jak i w technikach wędkarskich. Tym  człowiekiem jest Grzegorz Zarębski - Grześ dziękuję!!!

Chciałbym również podziękować mojemu partnerowi z łodzi - Tomkowi Kurmanowi, który świetnie spisał się podczas Mistrzostw. Duże podziękowania należą się Romkowi Wiatrowi, który czuwał nad łowiskiem i dostarczał nam cennych informacji w czasie w którym, ze względu na naszą pracę nie mogliśmy trenować na terenie Mistrzostw. Wielkie podziękowania dla reszty naszej Irlandzkiej drużyny: Steven i Andrew Powell, Colin Rutherford, Lindsay Mcfadden - chłopaki byliście niesamowici! Na koniec ogromne podziękowania dla Igora Kłosowskiego, który udostępnił nam "Terminatora" - szczęśliwą łódkę ;-) Wszystkim Wam dziękujemy!!! Nasz medal jest również Waszym medalem!!!

Jacek Gorny

 

Do góry