Aktualności

30.09.2010 - 21:00

Goście piszą, czyli dwa wrześniowe dni opisane przez Klienta

SOBOTA:

Sobota rozpoczęliśmy bardzo ładnie, Jaco jako pierwszą rybkę złapał piękną 110-tke ;-)

Rybki brały jak szalone, zaliczyliśmy dwukrotnie w niedużym odstępie czasu potrójne hole. Podwójne hole były bardzo częste. Po prostu wędkarskie eldorado.

Tego dnia w każdej miejscówce dominowały rybki mniejsze w granicach 75-80cm. Dzień zakończyliśmy z wynikiem 59 szczupaków (Nietas 17, Jaco 19 i ja 23) i kilku ładnych okoni 38-39cm. Największe ryby tego dnia zostały złapane przez Jacka. Były to dwa szczupaki po 110cm, do tego 100 i 99cm. Poniżej kilka fotek z soboty. Jedna z nich przedstawia szczupaka złapanego przez Nietasa, na przynęte jego pomysłu :-D:-D

Pierwszy szczupaczek Nietka - "Melek, rób zdjęcie bo to może być jedyny" :-D

Jerk Jacka, koloru "fuck" pomysłu Nietasa :-D

Piękna rybka a w tle Jacek zacinający kolejną 8-)

NIEDZIELA:

W niedziele szczupaki nie brały aż tak dobrze jak w sobotę i musieliśmy się bardziej wysilać.
Były bardziej leniwe ale za to jakościowo łapaliśmy dużo większe rybki. Średnia wielkość na każdej z miejscówek to 85-90cm. Ryb poniżej 90cm nie fotografowaliśmy bo szkoda było czasu. W każdej chwili mogło nastąpić branie wymarzonej "metrówki". Kolejny raz dwie największe złapał Jacek - 102 i 104cm. My z Nieciem mieliśmy ryby po 99cm co jest moim nowym rekordem ;-) W pewnym momencie odwaliłem największą porażkę roku >:o zaciąłem i sam podebrałem szczupaka którego Jaco ocenił na ~102cm, odhaczyłem go jeszcze w podbieraku i w sekundę po odhaczeniu szczupak pięknie zatańczył na ogonie i wyskoczył (chyba nie chciał fotki). Wyobraźcie sobie tą szyderę jaką ze mnie mieli :-D Na niedzielę zaopatrzyliśmy się w nowe jeszcze nie pomalowane Jerki na okonie (oczywiście Jacka produkcji) na które złapaliśmy też kilka ładnych garbusów. W pewnym momencie w trójkę łowiliśmy na Salmo Jacki i co rzut nasze przynęty odprowadzały piękne mamuśki ale nie potrafiliśmy ich skusić do brania, każdy rzut i wielki biały cień za przynętą ale bez ataku :-\ czegoś takiego w życiu nie widziałem :-)

Poniżej fotki z niedzieli:

Jak widać na nie malowane też biorą :-)

Moja nowa życiówka 99cm :-)

Niecio i jego 99cm piękność :-)

W niedzielę złapaliśmy 55 szczupaków (Niecio 18, Jacek 25 i ja 12) i trochę garbusów.
W trakcie całej wyprawy padło 114 szczupaków i trochę okoni. 5 ryb ponad metrowych z czego dwie ładne 110-tki (wszystkie Jacek >:o) oraz ok 30 rybek ponad 90cm.

Była to dla mnie wyprawa życia :-)
Dzięki chłopaki !! Dzięki Jacku :-)
Pozdrawiam Melek

Do góry